Czy uważacie, że tweetowanie tej samej wiadomości kilka razy to spam?
Różne krążą opinie na temat wielokrotnego tweetowania tej samej wiadomości, raczej negatywne, choć np. taki guru social media jak Guy Kawasaki rekomenduje taką metodę.
Wojciech Usarzewicz Blogger (pisze dla Antyweb.pl), autor, "social media geek", specjalizujący się w dochodzie pasywnym.
To zależy, co "ćwierkasz". Jeśli jest to status z kategorii "o tyłku Maryny", to nie widzę sensu, by to samo ciągle powtarzać. Jeśli wpis ma charakter marketingowy, to dwa, trzy razy można powtórzyć. W kwestiach powtarzania jednak trzeba pamiętać o prostej zasadzie - z umiarem, proszę, z umiarem.
Jeśli bowiem publikujemy tę samą wiadomość kilka razy z rzędu, to tak, to już jest spam. Ale jeśli publikujemy taką marketingową wiadomość raz na kilka dni/tygodni (albo raz na dzień, jeśli ćwierkamy 20 statusów na minutę), to będzie to bardziej tolerowane przez naszych obserwujących.
Zresztą, tutaj najlepiej się właśnie w takich obserwujących wcielić - jak będziesz się czuł, jeśli co chwilę od danej osoby będziesz widział jedną i tę samą wiadomość, hmm? Dla mnie jest to spam. Ale jeśli nie widzę tej wiadomości zbyt często, bądź jeśli w międzyczasie dana osoba ćwierka dużo "normalnej" treści, to nie mam nic przeciwko.
PS: na "social media guru" to raczej trzeba uważać, niźli ich słuchać :).
Paweł Tkaczyk Branding, marketing, social media. The Jedi way.
Treść w social media żyje stosunkowo krótko. Zobacz badania, które prowadził Klout i bit.ly na ten temat. Wnioski w skrócie: w zależności od sieci społecznościowej Twoja wiadomość będzie „żyła” na Twoim profilu od godziny do kilku godzin. „Drugie życie” dają jej retweety (na Twitterze) i udostępnienia (na Facebooku), ale jeśli Twoja sieć nie jest bardzo rozbudowana (to widać dobrze w badaniu Klouta), komunikat umrze śmiercią naturalną.
Zatem: jeśli uważasz, że wiadomość warto powtórzyć, nie widzę w tym problemu. Oczywiście z umiarem. Plus, jeśli Twoja sieć rośnie dynamicznie, są ludzie, którzy nie zagłębiają się bardzo w czytanie wstecz. Najważniejsze komunikaty warto zatem powtarzać regularnie, lekko modyfikując ich formę.
Zgadzam się z powyższym i chciałabym dodać jeszcze, że:
Gdy ktoś obserwuje więcej osób, to zwykle nie czyta wszystkiego, a tylko wiadomości wysłane w czasie rzeczywistym (lub kilka godzin do tyłu). Osobiście, czasami żałuję, że niektóre wiadomości nie są kilkakrotnie tweetowane, bo dowiaduję się o nich dopiero po czasie, gdy wejdę na dany profil.
Trzeba więc wiedzieć, kiedy nasi obserwujący są najbardziej aktywni i wtedy można powtórzyć (z zachowaniem umiaru) wiadomość. Mało kto siedzi na Twitterze 24/7 ;) Nieprzemyślane tweetowanie tego samego, do tych samych odbiorców, to dla mnie spam.
Taki Kawasaki jest obserwowany przez ludzi ze wszystkich stref czasowych, więc żeby do nich dotrzeć, musi tweetować to samo po kilka razy. Jego rada jest dobra dla osób, które prowadzą działalność w kilku strefach czasowych.
Borys Musielak Twórca Filmaster.TV, startupu, który rewolucjonizuje telewizję.
Dwie opcje:
- albo jak pisze Paweł, powtarzać zmieniając nieco treść
- albo retweetować z innego konta należącego do nas, np ważne tweety @filmaster retweetuję jako @michuk. Jeśli dotyczą ogólnie startupów, również jako @ReaktorWarsaw, etc
Odpowiedz na to pytanie
Dodaj pomocną i konstruktywną odpowiedź.



